Pobudka 7 rano. Wstałam i tak bardzo spać mi się chciało, że sobie myślałam, jak ja przygotuję się do szkoły. Ale jakoś dałam radę. Jedzenie, mycie, malowanie, ubieranie, prostowanie włosów i do szkoły! Weszłam z Justyną a tu nauczyciele zaczęli wyrzucać ze szkoły. Byłam załamana. Ale na szczęście z naszą ekipą zaczęłyśmy chować się po szkole;) Tak bardzo mi się nudziło na lekcjach. Zresztą to codzienność. Ale jestem bardzo zadowolona, ponieważ moją pani od geografii którą lubię mimo, iż powiedziała, że jestem gadułą pozwoliła mi pisać pracę klasową na następnej lekcji geografii, zamiast na konsultacjach. Super. Więc dzień był w miarę. ;) Tylko nie wiem po co ktoś się gapi, skoro my się już nie patrzymy ;) Dziewczyny znają historię. ;pp Chciało nam się śmiać na biologię, ponieważ komuś odstawało coś z kieszeni. ;) hehe. Cieszę się również, z tego, że dostałam z pracy klasowej z krzyżaków 5, a smuci mnie to ,że mimo jednego błędu na dyktandzie dostałam 4+. Ale jakoś przeżyje. hehe ;) Teraz siedzę i piję herbatkę uśmiechając się sama do siebie. ;) Pozdrawiam wszystkich ludzi, którzy sprawiają, że na mojej twarzy pojawia się uśmiech.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz