sobota, 1 stycznia 2011

1 stycznia 2011.

No i mamy nowy rok. Sylwestra spędziłam oglądając do 2.00 w nocy Królowe krzyku 2 na stronie Mtv. I jestem wkurzona bo nie ma jeszcze odcinka z finałem ;/ A tak wszystkie odcinki są. Tylko się zastanawiam czy ten finał był wczoraj wieczorem, czy będzie dopiero w przyszły piątek. Jutro muszę się uczyć z geografii na pracę klasową a tak mi się nie chcę. Cały dzisiejszy dzień spędziłam przed komputerem na stronie Mtv. Najpierw obejrzałam film ,, Moje Super Krwawe Urodziny" a do teraz oglądam Kardashianów. Jej, tam się tyle dzieje. Jak ja im zazdroszczę pogody, miejsca w którym mieszkają, plaż itd.  I jeszcze ten słodki piesek Kendall <3. Od dziś jestem na diecie. I to nie takiej jak nastolatki mówią: O boż....Jestem gruba, muszę schudnąć. I nic  z tego nie ma. Tylko na takiej poważnej, która nie składa się ze zwykłych słów, ale także silnej woli, silnego postanowienia, i przestawienia się na zdrowsze jedzenie. Ja nie należę to osób szczupłych. Ale też nie jestem bardzo gruba. Po prostu chcę się dobrze czuć w swojej skórze i być dumna z figury. I już nie chodzi tylko o to, że nie muszę iść na dietę i w ogóle. Ale o to, by odstawić niezdrowe żarcie i zacząć jeść zdrowe. Zawsze jak jem coś niezdrowego mam wtedy wyrzuty sumienia. A jak nie jem tego mam straszną na to ochotę. xdd Ale wtedy sobie mówię: Zjesz, i nie będzie jedzenia. Co z tego będziesz miała. Zjesz i już nie będziesz czuła tego smaku. Dobra koniec o tych dietach, nie dietach. Ale się rozpisałam. Jak mi się nie chcę iść w poniedziałek do szkoły. Ale życie, trzeba chodzić, trzeba się uczyć. Poniżej zdjęcie mojego króliczka Lulusia, którego tak mocno kocham, że nie oddałabym go za żadne pieniądze i inne przyjemności...;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz